Nie żyjemy w idealnym i uporządkowanym świecie. Mamy na głowie rodziny, dzieci, zwierzęta, firmę lub pracę na pełen etat i do tego czasem całkiem pokaźny dom. Często słyszę od moich Klientów, że w codziennym życiu czują się jak na pędzącej karuzeli. W wirze codziennych zdarzeń prawdziwą ostoją spokoju i miejscem odpoczynku jest dom. Powinna być to nasza bezpieczna przestrzeń, w której ładujemy baterie i łapiemy dystans do świata. Ale co jeśli i on poddał się chaosowi?

3 sposoby na permanentnie uporządkowaną przestrzeń

  • Eksmituj pozostałych domowników. Jeśli zamieszkasz sam, nikt inny nie nabałagani!
  • Nie używaj żadnych sprzętów kuchennych (zmywarki, kuchenki, lodówki). Zaoszczędzisz wodę, prąd oraz czas potrzebny na zakupy i gotowanie. A Twoja kuchnia zawsze będzie czysta!
  • Posprzątaj i wyjedź. Dzięki temu, że dom będzie stał pusty, rzeczy pozostaną na swoich miejscach. Logiczne! 🙂

Moje trzy złote rady należy oczywiście traktować z przymrużeniem oka. Nie jest realne, by nasz dom ciągle był na tip-top. Bo jest to miejsce do życia, do wspólnego spędzania czasu. Dom żyje wraz z nami. Utrzymanie go w ryzach to trudne zadanie, które w pojedynkę nie zawsze się udaje. Dlatego powstał Kipisz: by nieść pomoc i wsparcie w zagraconym świecie domowych czeluści. Jeśli jeszcze się zastanawiasz, czy to jest usługa dla Ciebie, to zapewniam, że każdą, absolutnie każdą przestrzeń (małą i dużą) można zorganizować tak, by każda rzecz miała swoje miejsce. Do każdego domu podchodzę indywidualnie. Projektuję rozwiązania dopasowane do upodobań i pasji wszystkich domowników, pamiętając o ergonomii przestrzeń. W dobrze zorganizowanej i wolnej od nadmiaru rzeczy przestrzeni poczujesz spokój. I będziesz mógł się poświęcić temu, co na prawdę ważne.

Inspirujące? 🙂

Jeśli Twój dom zaczyna żyć własnym życiem, to jest to dobry moment, by na chwilę przystanąć i powalczyć z Kipiszem. Bardzo się cieszę, że coraz częściej pozwalamy sobie na to, by wyręczył nas w tym profesjonalista.

Podobne wpisy