Ubrania traktuję z miłością. Lubię dobrze wyglądać i mieć dobre jakościowo rzeczy. Już dawno zrezygnowałam z akrylu i poliestru, na rzecz naturalnych tkanin. Jesienią i zimą stawiam na wełnę i kaszmir. Dlaczego? Wełna jest materiałem, który latem chłodzi a zimą grzeje. Poza tym świetnie odprowadza wilgoć i pot. Cienkie sweterki z wełny merynosowej zapewniają komfort termiczny i są dużo lepszym wyborem, niż akrylowy, modny sweterek na jeden sezon z sieciówki. Szanuję moje ubrania i dbam o nie, by długo wyglądały dobrze, cieszyły mnie, albo przyszłą nową właścicielkę – jeśli zdecyduję się na ich sprzedaż. Jak sprawić, by sweter był miękki, gładki i wyglądał pięknie przez długi czas?

Zadbaj o jakość

Wybieraj naturalne tkaniny i traktuj je z miłością. Akrylowe swetry – choćby i prane we łzach jednorożca – nie będą dobrze wyglądały po kilku miesiącach intensywnego noszenia. Szybka moda ma to do siebie, że szybko trafia do kosza. Rzecz ma się zużyć, by można było kupić kolejną. Kilka lat temu doszłam do wniosku, że nie stać mnie na te tanie rzeczy, które co chwilę trzeba wyrzucać i następnie tracić czas i energię, by upolować nowe. Jesienią i zimą inwestuję tylko w wełnę i kaszmir.

Ulubione marki

Ubrania kupuję rzadko, najczęściej na wyprzedażach lub z drugiej ręki. Kaszmirowych swetrów jest na rynku dość dużo, w bardzo zróżnicowanych cenach. Świetną jakość kaszmirów ma H&M, w linii Premium Quality. Polecam je z czystym sumieniem. Kupiony 4 lata temu na wakacyjnej wyprzedaży szary golf jest gruby, mięsisty i nadal wygląda świetnie. Mniej fajne kaszmiry, cieńsze i bardziej wymagające w pielęgnacji ma Massimo Dutti czy Zara. Jeśli ktoś ma serce do poszukiwań i duszę tropiciela mody, warto zaglądać też do TK Maxx czy Halfprice. Udało mi się tam kiedyś upolować obłędny kaszmirowy sweterek Moschino za 200 zł. Dla jasności: Nie mam fioła na punkcie marek i topowych brandów. Nie został ze mną długo, sprzedałam go po kilku wyjściach za cenę kilkukrotnie wyższą. Ubraniowy rynek wtórny jest pełen perełek. Najlepszy gatunkowo kaszmir dostałam od mamy, która kupiła go za 5 zł w lumpeksie, w małej miejscowości. Warto obserwować też Vinted, by upolować coś z swoim kolorze i rozmiarze. Średnia cena kaszmirowego swetra z drugiej ręki to 150 zł. To trochę drożej niż akryl z pierwszej ręki, ale za to – przy odpowiedniej pielęgnacji – będzie to sweter na lata.

Pielęgnacja wełny i kaszmiru

Rzeczy z wełny i szlachetnych tkanin wymagają uważniejszej pielęgnacji. Nie polecam prania wełny w pralce metodą na MLH – choć dzięki niej wiele pluszowych misiów dostało ciepłe, sfilcowane sweterki. Wyjątkiem będzie cienka wełna merynosa (merinowool). Wykonane z niej rzeczy na metkach mają informację o praniu w pralce, w 40 st. C. Potwierdzone info, że świetnie to znoszą, podobnie jak wirowanie i rozwieszenie na suszarce. Jeśli masz grubszy wełniany sweter czy kaszmir – pierz go w rękach, w misce z delikatnym detergentem. Kilkukrotnie wypłucz sweter wodą, co kilka prań do płukania dodaj szklankę octu. Nie wykręcaj, tylko odciskaj, najpierw z nadmiaru wody, potem w ręcznik. Koniecznie susz na płasko. Na rozłożonej suszarce możesz położyć kocyk a na niego ręcznik, dzięki czemu pod ciężarem wody pręty suszarki nie odcisną się na swetrze i nie wyciągną materiału. Bezwzględnie nie susz wełny w suszarce bębnowej. To nie jest wcale takie skomplikowane, nawyk takiego prania łatwo wchodzi w krew. Warto to robić zbiorczo i zaplanować sobie dzień prania wełny. Protip: jedna suszarka pomieści rozłożone 3 swetry. Jeśli prasować kaszmir to tylko parownicą lub steamerem. Wełna nie lubi skoków temperatur, ale przy cienkich swetrach 100% fine merino wool (wykonanych z naturalnej przędzy) można użyć żelazka. Prasujemy wtedy najlepiej na lewej stronie, na najniższej temperaturze. Swetry przechowuj złożone, na półce lub w szufladzie. Nigdy nie wieszaj swetrów na wieszakach, nawet tych grubszych, przeznaczonych do płaszczy. Szkoda, by materiał się wyciągał i niszczył przez nieprawidłowe przechowywanie.

Na co komu ocet do prania?

Ocet jest moim ulubionym detergentem. Nie tylko do sprzątania czy mycia pralki. Świetnie sprawdza się w praniu, zwłaszcza swetrów. Zwykły ocet spożywczy:

  • zmiękcza tkaniny
  • ożywia kolory ubrań
  • usuwa nieprzyjemny zapach z ubrań (przetestujcie na ubraniach sportowych!)
  • zapobiega mechaceniu ubrań
  • utrwala kolor ubrań i sprawia, że nie farbują
  • niweluje elektryzowanie się

Płukanie w occie funduję ubraniom co kilka prań, bo super odświeża włókna. Rozrabiam ocet z wodą w proporcji 1:4 i zostawiam rzeczy w roztworze na jakieś 30 min. Po tym czasie przepłukuję je wodą a następnie piorę w odrobinie delikatnego detergentu. Odciskam i rozkładam do wyschnięcia.

Sprawdzone sposoby na zmechacenia

Gdy sweter się zmechaci – to nie powód, by go wyrzucać. Wystarczy zaopatrzyć się w golarkę do ubrań. Kiedyś używałam zwykłej maszynki do golenia, do odcięcia meszku. Ale po kilku próbach i zrobionych „oczkach” w materiale zainwestowałam w maszynkę. Mam prosty, działający na baterie model marki Hoffen, kupiony w Biedronce za jakieś 30 zł. Mechanizm działania każdej golarki jest taki sam. Wybierzcie taką w promocyjnej cenie, z dobrymi opiniami.

Otul się ciepłem

Nie ma nic przyjemniejszego dla skóry, niż otulenie się ciepłym, miękkim swetrem. Kaszmirowy, pachnący perfumami sweter to mój ulubiony homewear na jesienne i zimowe dni. Jak mawiał klasyk: „Podaruj sobie odrobinę luksusu, bo jesteś tego warta”!

Podobne wpisy