Choć pogoda jeszcze nas rozpieszcza i lato trwa w najlepsze pomiętajcie, że „Winter Is Coming!” Sierpień to idealny miesiąc na przegląd sezonowej garderoby. Dlaczego już? Bo w sklepach powoli pojawiają się jesienne kolekcje i wszyscy zaczynają myśleć o swoich stylizacjach na chłodniejsze dni. Grupy i portale sprzedażowe nie są jeszcze jeszcze tak nasycone jesiennymi outfitami, więc gdy zdecydujesz się na sprzedaż niekochanych rzeczy – Twoja oferta łatwiej się wybije. Wiedząc, co masz w szafie, nie rzucisz się bezmyślnie na sklepowe nowości. Kupisz tylko to, czego naprawdę potrzebujesz, by uzupełnić swoje stylizacje. Jak to działa w praktyce?

Garderoba sezonowa

Moja garderoba jest sezonowa: WIOSNA – LATO i JESIEŃ – ZIMA. Szafę współdzielę z mężem, więc znajdują się w niej zawsze tylko rzeczy z panującego sezonu. Gdybym miała do dyspozycji całe pomieszczenie na szafy – pewnie miałabym trochę więcej rzeczy i nie musiałabym ich dzielić na sezony. Z mniejszą przestrzenią radzę sobie tak, że aktualnie rzeczy jesienno – zimowe przechowuję osobno. Są one wyprane, pokładane i magazynowane w workach próżniowych (w górnej, trudniej dostępnej części szafy lub pod łóżkiem kontynentalnym). Dzięki temu ubrania się nie kurzą i zajmują mało miejsca. Nawet kurtki puchowe świetnie sobie radzą w worku próżniowym i po wyjęciu ładnie wracają do dawnej formy. Gdy już wyjmiesz rzeczy z worków warto sprawdzić czy:

  • zeszłoroczne ubrania na nas pasują, czy może zmienił nam się rozmiar?
  • mamy w szafie ubrania, w których nie chodzimy? Szkoda, by rzeczy tylko kurzyły się w szafie
  • fasony ubrań pasują do naszej sylwetki, czy może daliśmy się ponieść zeszłorocznym trendom, które teraz wydają nam się przerysowane
  • posiadamy ubrania życzeniowe („Kiedyś schudnę do tych spodni”) i sentymentalne („Niemodna torebka po babci”)

Szybki decluttering – czas start!

Zrewiduj zawartość swojej garderoby sezonowej KROK PO KROKU:

  • Wyjmij każdą rzecz i ją przymierz
  • Obejrzyj każde ubranie dokładnie, zobacz w jakim jest stanie. Może się okazać, że swetry będą wymagały ogolenia lub jeansy zaczynają się przecierać (wtedy warto je zabezpieczyć przed rozdarciem u krawcowej) itd
  • Jeśli posiadasz rzeczy z kategorii życzeniowej lub sentymentalnej, przeanalizuj na chłodno czy chcesz je trzymać. Są nienoszone i zajmują cenne miejsce, ale z drugiej strony mają dla Ciebie wartość. Na jednej szali mamy odzyskaną przestrzeń plus pieniądze ze sprzedaży, na drugiej emocje. Tylko od Ciebie zależy co wygra 🙂
  • Rzeczy dziel na 4 kategorie: ZOSTAJE, NA SPRZEDAŻ, DO NAPRAWIENIA, DO ODDANIA. Nie każdą rzecz, której nie nosisz dasz radę sprzedać. Spójrz na ubranie obiektywnie i ustal, że jeśli przez miesiąc nie znajdzie się na daną rzecz kupiec – po prostu ją oddasz. Zyskasz porządek i spokój.
  • Rzeczy DO ODDANIA wydaj natychmiast
  • Rzeczy DO NAPRAWIENIA i NA SPRZEDAŻ włóż do dwóch osobnych koszy czy pojemników. To zadanie dla Ciebie – zaplanuj ich ogarnięcie
  • Nie zwlekaj z wizytą u krawcowej. Oddając rzeczy do naprawy w sierpniu będziesz mieć pewność, że na sezon będą gotwe.
  • Sprzedaż ubrań jest procesem czasochłonnym. Możesz zrobić to sama, lub zlecić komuś wystawienie produktów na portalu typu Vinted, Lalafo, lub na różnych grupach na Facebooku. Są rzeczy, które się sprzedają od ręki (firmowe, dobrej jakości), a są takie, które muszą poczekać na swojego kupca.

Bo liczy się jakość!

Wyznaję zasadę, że nie liczy się ilość posiadanych ubrań, ale ich jakość. Warto wybierać ubrania o naturalnych składach – latem len i jedwab, zimą wełnę i kaszmir. Akrylowy sweterek może i jest ładny, ale nie ogrzeje Cię zimą. Ceny kaszmirowych swetrów na rynku pierwotnym (czyli nowe) zaczynają się od 500 zł. Używany sweter z kaszmiru można kupić już za 100 – 200 zł (czyli w cenie akrylu). Warto zainwestować w jakość, bo takie rzeczy będą nam służyły przez lata.

Zanim ruszysz do sklepów na łowy, sprawdź co masz. Sprzedaj to czego nie nosisz i kupuj świadomie. Jesień za rogiem!

Podobne wpisy